Lekcja przyrody nie musi być w ławce
Praktyczna lekcja przyrody najmłodszych uczniów naszej szkoły, którzy skorzystali z zaproszenia wychowawczyń Julii Jankowskiej-Wudniak oraz Ewy Pietrzykowskiej i uczestniczyli w pieszej wycieczce do paśnika. Spacer to podsumowanie tygodniowej pracy na zajęciach.

Wyruszyli w słoneczny, choć zimowy dzień, tej nocy temperatura spadła poniżej 10 stopni Celsjusza. Celem wyprawy było nie tylko poznanie leśnego środowiska, ale przede wszystkim dostarczenie leśnym przyjaciołom jedzenia. W tym miejscu trzeba podkreślić, że siedmiolatki spisały się na medal, bo same, z różnych dostępnych im źródeł, wyszukały informacje, co jedzą zwierzęta. W dniu wyprawy przyniosły m.in.: marchewki, buraki, ziemniaki, kapustę, aby zanieść je w wyznaczone miejsce. Po drodze tropiły zwierzęta, dokładnie obserwując pozostawione na śniegu ślady. Nasi młodzi tropiciele znaleźli tropy dzika, sarny, jelenia i zająca. Wsłuchiwali się także w odgłosy lasu: stukanie dzięcioła na drzewie, śpiewu ptaków, szumu wiatru oraz bardzo cichemu skrzypieniu poruszających się drzew. Te ostatnie sprawiły dzieciom duże zaskoczenie i może nutkę niepewności, czy czasem jakiś zwierzak nie czai się za drzewem. Utrwalili sobie także nazwy drzew napotkanych w lesie. Nie da się ukryć, że trasa do paśnika była długa, więc niektóre dzieci częstowały się marchewką, zanim znalazła się ona w leśnej stołówce. Będąc na miejscu przy paśniku, mali obserwatorzy przyrody nie omieszkali osobiście sprawdzić, czy lizawka dla zwierząt jest słona.
W drodze powrotnej pierwszoklasiści pokazali, że troska o przyrodę jest dla nich ważna. Do reklamówek, w których przynieśli jedzenie, pozbierali napotkane po drodze śmieci. Zadbali w ten sposób nie tylko o czystość lasu, ale i o zdrowie zwierząt. Ich zaangażowanie było godne podziwu! Po przejściu 7 km, samodzielnie i prawidłowo dokonali segregacji śmieci.
To była wspaniała lekcja przyrody, odpowiedzialności i współpracy, którą wszyscy zapamiętają na długo i z której należy brać przykład, bo to postawa godna naśladowania!
P.S. Ze swoich źródeł wiemy, że dzieci tego dnia były zmęczone, ale zadowolone i bardzo szybko poszły spać. Na szczęście nie zapadły w zimowy sen.
Julia Jankowska-Wudniak
Ewa Pietrzykowska

