Byłaś naszym promykiem w pochmurne dni,
zawsze z nadzieją otwierałaś drzwi.
Łzy - tylko ze śmiechu rozświetlały twoją skroń,
kobieta, która przez życie szła "z bagnetem na broń".
Byłaś naszym powiernikiem w tajemnicach,
sekrety trzymałaś zamknięte na klucz.
Anegdotami sypałaś, a znałaś ich bez liku,
wyzwań się nie bałaś, lubiłaś ludzi i ten świat.
Świat dla ciebie niełatwy, nieoszczędzający,
czasami wręcz burzliwy, zazwyczaj niesprawiedliwy.
Bo jakże może być inaczej, gdy odchodzi ktoś,
tak ciepły, wrażliwy, kochający i zwyczajnie miły…
… miły dla każdego napotkanego,
dziecka, ucznia, rodzica, przyjaciela twego.
Koleżanki i Koledzy

